Chory nie stoi na uboczu, gdy światem wstrząsają apokaliptyczne wydarzenia. Zajmuje w nim centralną pozycję. Są chwile, gdy czuje się nieśmiertelny, niematerialny, wszechmocny, bogiem lub szatanem. Od niego zależą losy wszechświata. Steruje ruchami gwiazd i planet. Z łatwością czyta w ludzkich myślach, kieruje ich wolą. Jest w centrum wojen religijnych, politycznych, spisków, walk, wywiadów. O niego toczy się zacięty bój i od niego zależy zwycięstwo lub klęska. Światu grozi zagłada – chory chce ludzkość ostrzec, poświęcić się dla niej; heroiczny czyn może uchronić przed katastrofą. Chce cierpieć, być męczennikiem. Zadaje sobie dotkliwe rany, kaleczy swe ciało. Wkłada rękę do ognia, bo od tego, czy ból wytrzyma, zależy w jego mniemaniu ratunek ludzkości. Odcina palec, ucho, penis na znak ofiary dla wyższego celu. Wstrzymuje się od przyjmowania pokarmów, by oczyszczając swe ciało, oczyścić ludzkość na przyjście innego, nowego świata.
Objawia mu się Bóg, święci,
bohaterowie przeszłości, wielcy przodkowie, duchy zmarłych krewnych,
współcześni wielcy ludzie; dają mu zlecenia, uświadamiają jego wielką misję.
Rozmawia z nimi, czeka na ich znak, rozkazy, jest ślepym narzędziem w ich
rękach. Walczą o niego złe siły – szatan, wrogie partie, podziemne organizacje.
Wydają mu rozkazy, zmuszają do uległości – jak automat jest im posłuszny;
czytają jego myśli, kierują każdym jego ruchem. Przed chorym odsłania się
prawdziwy sens życia – wielka misja, heroiczny czyn, męczeństwo. Świętość,
boskość, satanizm. W jednym jakby znaku łaski (charisma) zamyka się jego
całe życie. Przedstawiany tu metafizyczny aspekt świata schizofrenicznego mimo
zmienności szczegółów zależnych od wpływów kulturowych, w zasadniczym schemacie
pozostaje taki sam. Można go znaleźć w najstarszych opisach. W dużej mierze
pozwala on nawet zidentyfikować dany opis jako przypadek tej choroby.
str. 138
Antoni Kępiński – Schizofrenia – Wydawnictwo
Literackie, Kraków 2001