No i stało się – Polska najlepszym sojusznikiem USA. Na moje nieszczęście mieszkam w dużym mieście, na szczęście na peryferiach i rzadko bywam w centrum. W porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi zabezpieczenie Polski i Polaków przed poważnym atakiem terrorystycznym jest praktycznie zerowe. Na razie jest spokojnie, ponieważ inwazja na Irak się nie rozpoczęła i jeszcze można mieć cień nadziei, że nie dojdzie do skutku. W każdym razie, gdy będą to nadzieje płonne, to z braku możliwości spektakularnej akcji w USA, gdzie zaatakują islamiści? – Wiadomo, wtedy wybiera się cel mniej interesujący, ale za to łatwiejszy, jak to pokazały zamachy na Dżerbie, Bali oraz na Półwyspie Arabskim.
Promotorem naszego zbliżenia ze Stanami Zjednoczonymi jest najbardziej wpływowy polski polityk, ulubieniec prezydenta Busha – prezydent Aleksander Kwaśniewski. Zastanawiam się – gdy w Polsce nagle zginą setki lub tysiące osób, to przeciw komu w większym stopniu skieruje się gniew Polaków – przeciw islamistom, czy przeciw Aleksandrowi Kwaśniewskiemu?
Po tym
bieżącym wprowadzeniu zapraszam do lektury fragmentu książki „Ilustrowana historia świata”. Oto
nota z jej
okładki:
Ilustrowana historia
świata ukazuje drogi, którymi
kroczyła ludzkość - od czasów, kiedy miliony lat temu przodkowie człowieka
pojawili się w tropikalnych lasach Afryki, aż do dnia dzisiejszego. Nie jest to
kronika ważniejszych wydarzeń w różnych krajach, historia powszechna nie da się
bowiem sprowadzić do sumy dziejów poszczególnych państw. Autorów książki
interesują przede wszystkim ogólne procesy historyczne i związane z nimi
zjawiska - takie jak powstawanie i upadek światowych imperiów, ekspansja
gospodarcza i kulturalna wielkich centrów cywilizacyjnych, rozwój masowych
ruchów religijnych, wędrówki ludów, najazdy, rewolucje, przełomowe wydarzenia w
dziedzinie nauki i kultury.
Autor koncepcji i główny konsultant naukowy Ilustrowanej historii świata, Geoffrey
Barraclough (1908-1984), powszechnie uchodzi za jednego z najwybitniejszych w
ostatnim półwieczu angielskich historyków zajmujących się dziejami nowożytnymi.
Jako profesor historii związany był przede wszystkim z Uniwersytetem
Oxfordzkim, chociaż wykładał również w na innych uczelniach w Wielkiej
Brytanii, a także za granicą, m.in. w San Diego oraz w Monachium.
Poniżej
przytaczam w całości rozdział: