ANALIZA
PIERWSZEGO LISTU PAWŁA DO TESALONICZAN
Pierwszy list Pawła do Tesaloniczan ukazuje
nam go jako człowieka owładniętego obsesją oczekiwania na rychłe przyjście
Jezusa “w obłokach” i związane z tym kataklizmy, koniec świata oraz czas
“gniewu bożego” nad wszystkimi grzesznikami. Do czasu nastania tych wydarzeń
Paweł pragnie jak najwięcej ludzi nawrócić na wiarę w Jezusa Chrystusa, aby
mieć dzięki temu tym większą “nagrodę w niebie”. Jest to całkiem zrozumiałe,
jeżeli weźmie się pod uwagę kompleksy Pawła na tle wcześniejszych prześladowań
Chrześcijan oraz kompleks niższości w stosunku do apostołów, którzy
towarzyszyli Jezusowi w jego ziemskich wędrówkach.
Jest to stosunkowo krótki list. Ma tylko
pięć rozdziałów i w Biblii Tysiąclecia zajmuje zaledwie niecałe trzy
strony. Proszę zatem zwrócić uwagę ile w tym liście znalazłem fragmentów
potwierdzających powyższą tezę.
W pierwszym rozdziale Paweł chwali
Tesaloniczan za ich gorącą wiarę, która stała się wzorem dla innych w Macedonii
i Grecji:
1 Tes 1,9-10
Albowiem oni sami opowiadają o nas, jakiego to przyjęcia doznaliśmy od was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać z niebios Jego Syna, którego wzbudził z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu.
W liście znalazł się też urywek poświęcony
Żydom:
1 Tes 2,15-16
Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków, i nas także prześladowali. A nie podobają się oni Bogu i sprzeciwiają się wszystkim ludziom. Zabraniają nam przemawiać do pogan celem zbawienia ich; tak dopełniają zawsze miary swych grzechów. Ale przyszedł na nich ostateczny gniew Boży.
Paweł ujawnia wreszcie swoje prawdziwe
pragnienia i dążenia:
1 Tes 2,19-20
Ale jakaż jest nasza nadzieja albo radość, albo wieniec chwały? Czyż nie wy nią będziecie przed Panem naszym Jezusem Chrystusem w chwili Jego przyjścia? Wy bowiem jesteście dla nas chwałą i radością.
A zatem:
1 Tes 3,11-13
Drogę naszą do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus! A Pan niech pomnoży liczbę waszą i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich, jaką i my mamy dla was; aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa wraz ze wszystkimi Jego świętymi.
Dlaczego nie należy grzeszyć?:
1 Tes 4,6
Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, albowiem jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego.
Teraz Paweł daje upust swojej największej
namiętności:
1 Tes 4,15-17
To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.
Proszę zwrócić uwagę na fakt, że Paweł
głosi tę naukę “jako słowo Pańskie”, a zatem jako słowa wypowiedziane przez
samego Jezusa.
Należy jednak, zgodnie z tym co powiedział
Jezus, być czujnym, aby “dzień Pański” nie zaskoczył nikogo spośród tych,
którzy go oczekują:
1 Tes 5,1-6
Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy1. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy2 i bądźmy trzeźwi!
Paweł kończy swój list tymi oto słowami:
1 Tes 5,23-24
Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby
nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na
przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa:
On też tego dokona.
Nie będę tego komentował, słowa te mówią
same za siebie.
Poprzez wszystkie listy Pawła prześwitują
podobne myśli i pragnienia. Zainteresowanych odsyłam do Biblii a także
do rozdziałów “Nieoczekiwane zakończenie” i “Nadchodzi ...”. Pierwszy list do Tesaloniczan jest
jedynie tą treścią naładowany najbardziej spośród wszystkich listów Pawła,
prawdopodobnie dlatego, że jest to najstarszy zachowany list Pawła. Napisany
został ok. 50r. n.e. W późniejszych listach widać, że oczekiwanie na wspaniałe
widowisko już słabnie, aż w końcu w ostatnim zachowanym do naszych czasów
liście Pawła, pisanym 17 lat później, widać, że stracił już wszelkie złudzenia
co do doczekania “w tym życiu” “dnia Pańskiego”:
2 Tm 4,6-8
Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.
Dobrze się zatem złożyło, że ten najstarszy
znany nam dokument chrześcijański, jakim jest pierwszy list Pawła do
Tesaloniczan, zachował się do naszych czasów. Stanowi on bowiem znakomite
świadectwo stanu umysłu Pawła i pierwszych Chrześcijan.
Przypisy:
1 Patrz: Mt 24,43
2 Patrz: Mt 24,42; Mk 13,33; Łk 21,36