MŁODZIENIEC Z
NAIN
(Łk
7,11-17)
Łk 7,11-17
11Wkrótce potem udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. 12Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. 13Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz!» 14Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię wstań!» 15Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. 16A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój». 17I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.
Jako wyjaśnienie tego “cudu” przytoczę
jedynie przypis do Łk 7,12 zamieszczony w “Piśmie Świętym Nowego Testamentu”
wydanym w 1973 roku przez Księgarnię Św. Wojciecha.:
Zmarłych grzebano zawsze poza miastem i to w dniu ich śmierci.