PODSUMOWANIE
Spośród wspomnianych w “Omówieniu” osób
działalność Jezusa była najbardziej spektakularna i wywarła na historię świata
największy wpływ. Złożył się na to szereg czynników związanych z czasem i
miejscem życia Jezusa, z których wymienię najważniejsze:
Jak jasno widać z niniejszego opracowania,
wydarzenia które miały miejsce w latach 28-30 naszej ery w Palestynie zostały
wiernie utrwalone i przechowane do naszych czasów. Nie jest prawdą to, co
twierdzi w swojej książce prof. Uta Ranke - Heinemann “Nie i amen”, że
zdecydowana większość z nich to są legendy i bajki2. Posunęła się nawet do tego, że zaprzecza istnieniu
najważniejszego wydarzenia, wręcz punktu kulminacyjnego jawnej działalności
Jezusa - tzw. pierwszemu rozmnożenia chleba3. Trudno mieć o to do pani profesor pretensje,
ponieważ jest teologiem a nie psychologiem.
Tymczasem Ewangelie są rzeczywiście wiernymi
relacjami tamtych wydarzeń, wzajemnie uzupełniającymi się. Szczególnie wyraźnie
widać to właśnie na przykładzie pierwszego rozmnożenia chleba. Zostały jedynie
te wydarzenia na kartach Ewangelii w specyficzny sposób zinterpretowane przez
ich uczestników i słuchaczy. Jak wiadomo byli to ludzie prości - rybacy,
zeloci, celnicy, nierządnice itp. W odpowiedni sposób wyjaśnił ten fakt Jezus:
Łk 10,21b
«Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie» .
Współczesnych im ludzi dziwiła ich
niewzruszona pewność siebie w zestawieniu z prostactwem:
Dz 4,13
Widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa.
Specyficzny sposób myślenia i wyrażania się
tych ludzi wiernie oddał w swoim
tłumaczeniu Ewangelii Mateusza i Marka Władysław
Witwicki4. Nie ma w nim
tego klimatu uduchowienia, wygładzania słów i odpowiedniej interpretacji, które
występują w Biblii Tysiąclecia.
Uważam również, że zdecydowana większość
wypowiedzi Jezusa, utrwalonych na kartach Ewangelii, są to autentyczne jego
wypowiedzi, jedynie najwyżej w szczegółach różniące się od oryginalnych. Należy
pamiętać, że słowa wypowiadane przez Jezusa były dla jego uczniów słowami
“świętymi”. Był to balsam dla ich duszy, były to słowa człowieka, który był dla
niech wszystkim: ojcem, matką, mesjaszem, synem Boga, itd. i jako takie były
przekazywane dalej. W tych słowach nie mogła być zmieniona ani jedna litera,
ani jeden przecinek. A zatem w prawie niezmienionej postaci dotrwały one do
czasu zapisu w Ewangeliach. Zresztą słowa Jezusa, zapisane w Ewangeliach,
kreślą bardzo spójny portret psychologiczny ich autora, całkowicie zgodny z
przedstawioną przeze mnie teorią i całkowicie zgodny z moimi wspomnieniami
odnośnie drogi duchowej, jaką przebyłem.
Kończąc tymczasem “sprawę Jezusa z
Nazaretu”5 oddaję te łamy ponownie niezastąpionemu Ernestowi
Renanowi6:
Przede wszystkim zaś należy silnie odróżnić czasy naszej społeczności, gdzie wszystko się dzieje w świecie refleksji, od czasów owych naiwnie łatwowiernych społeczności, wyłaniających z siebie wiary, które panowały jednak całe wieki. Jeszcze nie powstało nic wielkiego, co nie opierałoby się na legendzie. Jedyną winowajczynią jest tu chyba tylko ludzkość, która chce być oszukiwana.
Przypisy:
1 Mk 13,26b
2 Zgadzam się jedynie z panią Utą Ranke - Heinemann odnośnie wyjaśnienia cudu w Kanie Galilejskiej (J 2,1-11) - “Nie i Amen”, AW URAEUS Gdynia 1994, s. 90-92.
3 Uta Ranke - Heinemann, tamże: s. 102
4 Władysław Witwicki, “Dobra Nowina według Mateusza i Marka” (PWN, Warszawa 1958)
5 Dz 10,38a
6“Żywot Jezusa”, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1991, s.135