Strona główna

 

POUFAŁOŚĆ

 

 

Nawiązywanie bliższych kontaktów z dołami społecznymi, ludźmi ubogimi, prostymi a tym samym łatwowiernymi, pogardzanymi, mającymi o sobie bardzo niskie mniemanie, zakompleksionymi, bezbronnymi, nie mającymi żadnej pozycji społecznej; szczególna przychylność w stosunku do nich.

Osobę taką cieszy zwłaszcza łatwość, z jaką można wzbudzić radość tych ludzi. “Zbawiciel ludzkości” staje się ich faktycznym wybawicielem, co nie jest w tym przypadku trudne. Ludzie ci rzeczywiście potrzebują “dobrej nowiny”, pocieszenia, a przy tym są łatwowierni, często ulegają zbiorowej psychozie:

Mt     5,3-12; 9,10-11; 10,42; 11,28; 15,30; 21,31-32; 25,45;

Mk    6,34; 12,41-44;

Łk     4,18; 7,36-50; 10,21; 13,30; 14,13; 14,13-14; 14,21; 15,1-2; 18,9-14;

Silna potrzeba obrony opisanych wyżej ludzi przed silniejszymi, bezwzględnymi, nie przebierającymi w środkach, mającymi nad nimi przewagę ze względu na większą pozycję społeczną, znaczenie itd.

Mt 16,6; 23,1-36; Mk 9,42; 12,1-12; 12,38-40; Łk 7,36-50;

Lekceważący stosunek, politowanie a później nienawiść do ludzi pracujących, przejętych swoim życiem codziennym, oszczędzających, dorabiających się, pomnażających swój majątek i dbających o jego utrzymanie, zamkniętych w kręgu rodzinnym, szczególnie gdy jest to rodzina o dużym znaczeniu, pozycji - klan. Niechęć do ludzi o ustalonej pozycji społecznej:

Mt     21,33-46;

Mk    11,15-17;

Łk     7,36-50; 11,37-54; 12,1; 12,16-21; 16,14-15; 18,9-14; 20,9-28; 20,45-47; 21,25-28;

EwTm 64

«Kupcy i handlarze nie wejdą do miejsca mego Ojca.»

J 2,14-16      

W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!»

Niechęć do ludzi o ustalonej pozycji społecznej, statusie majątkowym i rodzinnym kształtowała się na zasadzie odrzucenia i pogardy do tego, co do czego miało się świadomość, że nigdy nie zdoła się uzyskać.

O stanie chronicznego nienasycenia i niemożności zrealizowania podstawowych potrzeb życiowych, zarówno materialnych jak i dotyczących poczucia bezpieczeństwa, posiadania bliskich, kochających osób, świadczy pełna identyfikacja z dołami społecznymi. Ludzie ci stają się nową rodziną “zbawiciela ludzkości”:

Mt 25,35-45 

„Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;

byłem chory, a odwiedziliście Mnie;

byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?" A Król im odpowie: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!

„Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;

byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”.

Wówczas zapytają i ci: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?" Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili".

Niechęć do pozycji, zaszczytów (Mt 20,20-28; Łk 14,7-11);

Brak dbałości o siebie (Łk 11,38; 12,22-31).

 

Strona główna                          Następny rozdział