STACHURA
Przy pisaniu niniejszego opracowania bardzo
pomocna była dla mnie twórczość Edwarda Stachury. Jest ona wręcz kopalnią
wiedzy na temat wpływu sytuacji opuszczenia przez ojca na psychikę mężczyzny. Poprzez
analizę porównawczą z psychiką Jezusa pozwala to na lepsze poznanie jego
charakteru i motywów postępowania a także wpływu na otoczenie za życia, jak i
po śmierci. Dlatego chciałbym na zakończenie przytoczyć wypowiedzi różnych osób
po śmierci Edwarda Stachury (podkreślam ponownie – są to wypowiedzi po
śmierci Edwarda Stachury1 i dotyczą właśnie jego):
Dziękuję, że nadal jesteś we mnie, że ożywiasz moje jestestwo ...
Wiem, że twój grób jest pusty.2
więc ...
jesteś! jesteś! jesteś! -
zawodzi wiatr -
jesteś - pluszczą fale
jesteś jesteś - powtarzają góry
wciąż wierzę
że Jesteś.3
Może królestwo jego nigdy nie było z tego świata.4
O swoim pokoleniu mogę w pełnym przekonaniu
powiedzieć: “my z niego wszyscy”.5
Tak, on nie ma tylko czytelników, ma wyznawców.6
Sted7 był religiotwórcą. Zżymał się,
kiedy mu to mówiłem. Ale proszę odczytajcie go od Całej jaskrawości
kolejno aż po Apendyks do Fabula rasa. (...) Myślę o tym wielkim
“Słowie”, które proroczo, odchodząc, nam przekazał.8
O Stachurze zaczęto rozprawiać w kategoriach
nadludzkich.9
Dlaczego oni robią z Edka Boga?10
Stachura przyszedł na ziemię chyba przez pomyłkę,
a może za karę.11
Stachurę teraz czytają młodzi, ci, którzy coraz
silniej odczuwają wznoszące się fale absurdalizmu życia. Mają go nie tylko za swego
pisarza. Jest dla nich człowieczą świętością.12
Sted ciągle w nas żyje. (...) Może jestem
powierzchowna według opinii innych, ale wierzę w Steda, bo pomaga mi w trudnych
chwilach.13
Stachura w niektórych sprawach wskazał nam drogę
i to jest wspaniałe.14
Temu, który dał nam jasność na świat.15
Ja osobiście poezję Stachury odbieram jako
drogowskaz na drogę życia. Jego wiersze są nadzieją dla zagubionych w
dzisiejszym świecie.16
Jestem zwykłym, szarym człowiekiem, może trochę
gorszym, bo bardzo nieśmiałym, zakompleksionym i bez żadnych zdolności. Jedno
tylko umiem. Umiem słuchać. O takich jak ja pisał sam Stachura i dlatego
go kocham jak nikogo na świecie. Bardzo mi zależy na uczestnictwie w
“Stachuriadzie”, jak na niczym na świecie. Ja was nie proszę, ale błagam.
Jestem gotowa ponieść wszystkie koszty tylko po to, żeby być z tymi wszystkimi,
którzy kochają Stachurę.17
Gdy brat Stachury rozmawia z kimś przez telefon,
z kimś, kto nie może zrozumieć, że Sted nie żyje, gdy mu, temu komuś, usiłuje
tę prawdę wytłumaczyć, to wreszcie, przepełniony czymś, co może jest cieniem
nadziei, mówi do słuchawki: tak, nie żyje, dziś na razie nie żyje, a jutro nie
wiadomo, co będzie...18
Doczekaliśmy się powstania już nie literackiej
legendy w dawnym tego słowa znaczeniu, a literackiej religii.19
Pytanie “czym jest dla mnie twórczość Edwarda
Stachury?” jest dla mnie prawie obojętne, tzn. to jest tak, jakby się ktoś
zapytał: czym jest dla mnie moje życie.20
Czytając te wypowiedzi nie można dziwić się
tamtym prostym ludziom, którzy żyli w Palestynie 2 tysiące lat temu.
Tak kończy się opowieść o ludziach,
którzy chcieli kochać wszystkich – i na tym właśnie polegał ich problem.
Przypisy:
1 Wszystkie cytaty zaczerpnąłem z książki Mariana Buchowskiego “Edward Stachura, biografia i legenda” (Kamerton - Opole 1993).
2 Agnieszka Niemira, wiersz “P.S. do Stachury”, “Radar” nr 43/1983
3 Jerzy L Woźniak, wiersz “Niezgoda na śmierć E Stachury”, “Tygodnik Kulturalny” nr 30/1983
4 Zygmunt Trziszka, “Tygodnik kulturalny” nr 31/1984
5 Marta Kucharska, “Tygodnik Kulturalny” nr 21/1982
6 Zygmunt Trziszka, “Miesięcznik Literacki” nr 11-12/1984
7 Pseudonim Edwarda Stachury
8 Janusz Żernicki, “Poezja” nr 9/1981
9 Marian Buchowski
10 Matka Edwarda Stachury - Jadwiga Stachura
11 Iwona Galińska, “Ład” nr 16/1984
12 Zygmunt Trziszka, “Poezja” nr 8/1981
13 z listu Małgorzaty D. z Konstantynowa
14 Wpis do księgi pamiątkowej na wystawie poświęconej Edwardowi Stachurze
15 Tamże
16 Janusz B. z Raciborza, lat 21
17 Beata O. z byłego województwa siedleckiego, lat 19
18 Janusz Anderman, “Tygodnik Kulturalny” nr 31/1979
19 Mirosław Strzyżewski, “Fakty” nr 14/1987
20 Andrzej Czermak, lat 29 - inżynier, absolwent wydziału mechanicznego Politechniki Wrocławskiej