ZAŁĄCZNIK 30
Edward Stachura, Poezja i Proza t. V, Czytelnik, Warszawa 1982,
s. 178-179 (Fabula rasa)
Dwa tysiące lat temu jeden z
ludzi-nikt, nim zamordowano jego cielesną postać (jakże to, co mówił, i całe jego
zachowanie, niezłomny spokój, wielka powaga i zarazem wielka pogoda ducha,
musiały drażnić ludzi, jakże niewygodny ludziom był, jak trzeźwy wśród
pijanych, jak małomówny wśród gadułów i krzykaczy, jak prawdomówny wśród
mitomanów i wymyślaczy, jak nagi wśród wystrojonych do żałosnej parady, jak
zdrowej skóry płat na trędowatym ciele – że posunęli się aż do zbrodni), więc
dwa tysiące lat temu jeden z ludzi-nikt przemierzał krainy i mówił ludziom-Ja,
co będąc uważnym i prawym w sobie odkrył i zrozumiał; wydostał się z piekła i
do piekła, dla ludzi, wrócił. Mówił na przykład: błogosławiony jest lew,
którego spożywa człowiek, jako, że lew stanie się człowiekiem; i przeklęty jest
człowiek, którego lew pożera, jako że lew stanie się człowiekiem (Ew Tom 7 – LN).
Podstawcie pod lwa to, co nazywa się Ja, Ego, SuperEgo, AlterEgo lub jeszcze
inaczej. Jesteście lwami, co pożerały człowieka i to dlatego macie się za
ludzi, i to dlatego tak zaciekle, tak zażarcie opieracie się temu, co mówią wam
ludzie-nikt, zapraszający was do tego, byście człowiekowi, co w was, pozwolili
się spożyć i byście w ten jedyny sposób stali się ludźmi prawdziwymi. Biada
wam, którzy nie słuchacie ludzi-nikt.