ZAŁĄCZNIK 32
Platon, Fedon,
66 D - 67 B
[ciąg
dalszy załącznika 31] wziąć nie jesteśmy w stanie. Toż i wojny, i rozruchy,
i bitwy znikądinąd nie pochodzą, tylko z ciała i z jego żądz. Przecież we wszystkich
naszych wojnach chodzi o zdobycie pieniędzy, a pieniądze musimy zdobywać dla
ciała; jak niewolnicy dogadzać mu jesteśmy zmuszeni. I dlatego nie mamy kiedy
oddawać się filozofii; przez to wszystko. A koniec wszystkiego taki, że jeśli
ono komuś z nas da kiedy pokój i człowiek się zwróci do rozważań nad czymś, ono
znowu podczas rozważań zaczyna się zgłaszać na wszystkie sposoby, sprawia nam
zamieszanie i niepokój i myśl płoszy, tak że niepodobna przy nim dojrzeć
prawdy. Tylko tę mamy wskazówkę, istotnie, że jeśli kto z nas pragnie kiedy
poznać coś w sposób czysty, musi się od ciała wyzwolić i samą tylko duszą
oglądać rzeczywistość samą. Wtedy dopiero spełni się nam zapewne to, czego
pragniemy, osiągniemy to, czego się zowiemy miłośnikami: mądrość. Dopiero jak
pomrzemy, wedle tego toku myśli, a za życia nie. Bo jeżeli niepodobna, będąc w
ciele, niczego poznać na czysto, to jedno z dwojga: albo nigdy w ogóle wiedzy
posiąść nie można, albo dopiero po śmierci. Wtedy dusza będzie sama w sobie
oddzielona od ciała, a przedtem nie.
A jak długo żyjemy,
najwięcej chyba potrafimy się do poznania zbliżyć, jeśli możliwie wcale nie
będziemy przestawać z ciałem, nie będziemy mieli z nim nic wspólnego, poza
koniecznością ostateczną, nie będziemy pełni jego natury, tylko wolni od jego
zmazy, póki nas Bóg sam nie wyzwoli. Wtedy czyści, wyzwoleni z nierozumu ciała,
będziemy zapewne pośród takich samych jak my i będziemy sami przez siebie
poznawali wszystko, co niepokalane. A to chyba jest prawda. Bo temu, co
sam nieczysty, nie godzi się żadną miarą tknąć tego, co czyste. Takie rzeczy,
Simiaszu, mówić muszą pomiędzy sobą i myśleć wszyscy, którzy wiedzę kochają,
jak należy. Nie wydaje ci się tak?