ZAŁĄCZNIK  47

 

 

 

 

Pierre Teilhard de Chardin, Wybór Pism, W. PAX, Warszawa 1966, s. 46-47

 

Struktura świata (czyli powszechna zbieżność w Chrystusie) sprawia, że człowiek religijny niemal zupełnie przestaje myśleć o sobie. Wkrótce zaczyna się uważać za obdarzony świadomością atom, któremu przypadło wielkie zadanie; czuje, że aby stanąć na wysokości tego zadania, musi się uciekać do coraz to wyższych postaci energii. Początkowo jego zainteresowania mogą się skupiać na bytach cielesnych i na konkretnych przejawach postępu osiąganego za pomocą środków materialnych; później jednak, pod wpływem nieodpartej skłonności, zainteresowania te koncentrują się na  rozwoju duchowym. Ważniejsze i bardziej godne zaufania stają się dla niego czynniki duchowe (takie jak modlitwa, która go łączy z Bogiem, czy miłość bliźniego, która organicznie wiąże ludzkie monady...) Równocześnie potrzeba działania i samoafirmacji przeobraża się niepostrzeżenie w pragnienie podporządkowania się, oddania się, poświęcenia.

 

(...)

 

Ziemskie uwarunkowania – zwłaszcza te, co nas krępują, pomniejszają, zabijają – nie są same w sobie, w sposób bezpośredni boskie; Bóg ich bynajmniej nie pragnie. Są one przejawem niezupełności i nieładu szpecącego niecałkowicie zjednoczone stworzenie. Dlatego też nie podobają się Bogu, który walczy z nimi od początku wraz z nami (i w nas) i zatryumfuje kiedyś nad nimi.

 

 

Strona główna