ZAŁĄCZNIK  50

 

 

 

 

Platon, List siódmy, 344 C - 344 E

 

... należy więc jednym słowem stwierdzić, gdy mamy przed sobą czyjeś pisma, prawodawcy na przykład z zakresu praw spisane uwagi, czy też cokolwiek z jakiejś innej dziedziny, że nie były to rzeczy największej wagi dla piszącego, o ile on sam jest człowiekiem poważnym, takowe spoczywają gdzieś w najpiękniejszej sferze jego myśli; jeżeli zaś naprawdę powierzył książkom to, do czego największą przykłada wagę,

„oto zaiste mu” – nie bogowie – ludzie śmiertelni „rozum odebrać zdołali”. (Homer, Iliada 360, XII 234)

Kto szedł z biegiem słów tych poetyckich na poły i towarzyszył mi na dalekich drogach, na które zboczyłem, zrozumie łatwo, że, czy to Dionizjos napisał coś o najważniejszych i pierwszych zasadach istnienia, czy też ktoś inny, mniejszy od niego czy większy, żadnych, moim zdaniem, nie posłyszał ani nie przyswoił sobie zdrowych poglądów na sprawy, o których pisał. Bo przecież uszanowałby tę naukę, podobnie jak ja to czynię, i nie poważyłby się narazić jej na nienależyte i nieprzystojne przyjęcie. Toć nie spisał tego dla zapamiętania, nie ma bowiem obawy, aby mogło to komu ulecieć z pamięci, skoro raz ogarnął to duszą, bo w najkrótszych, jak tylko można, zamyka się słowach. Jeżeli wiec pisał, to z powodu niskiej ambicji, chcąc albo podać to jako swe własne odkrycie, lub też przedstawić się jako uczestnik tych studiów, których nie był godny, zabiegając tak gorąco o rozgłos tego uczestnictwa.

 

 

Strona główna