ZAŁĄCZNIK  51

 

 

 

 

Juliusz K. Palczewski, Wstęp do Historii Świata G. H. Wellsa, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1983, s. XXXVIII - XXXIX

 

W centrum zainteresowania powieści Anna Weronika (Ann Veronica, 1909) stają kwestie płci i małżeństwa. Po ukazaniu się książka wywołała skandal. Będąc oskarżeniem żywotnych jeszcze wpływów wiktoriańskiego purytanizmu w obrębie rodziny, tyranii, szczególnie ojcowskiej, w stosunku do dzieci, każe ona tytułowej bohaterce zerwać wszystkie tradycyjne więzy, porzucić swój dom i odejść z żonatym mężczyzną bez zalegalizowanego związku.

Postulat swobody zachowań w tej mierze, dziś, praktycznie rzecz biorąc, przyjmowany bez zastrzeżeń, w owej epoce okazał się postulatem zdecydowanie przedwczesnym. Dyskusyjna wrzawa, jaka podniosła się wokół książki, przerodziła się w istną burzę – autorowi zarzucano, iż staje się siewcą moralnego rozkładu. Trudno zresztą przecenić praktyczne reperkusje utworu i dokładnie określić liczbę dziewcząt, które w sposób najzupełniej konkretny i dosłowny poszły śladami bohaterki.

Osobliwa jest centralna postać Historii pana Polly (The History of Mr. Polly, 1910). Stykamy się z nią, gdy ma już dobrze po czterdziestce, prowadzi się natomiast, jak gdyby nie miała jeszcze dwudziestki. Powieść jest studium całkowitego nieprzystosowania się do otaczającej rzeczywistości, jednak brak tu jakichkolwiek akcentów animozji czy wyrazistszej ironii, na odwrót, portret bohatera narysowany jest z serdecznością, a nawet czułością.

Polly, podobnie jak Hoopdriver albo Kipps, w młodości uwijał się za ladą sklepu tekstylnego – to, jak wiadomo, jeden z żelaznych motywów autobiograficznych w twórczości Wellsa. Ciekawszym jednakże jest chyba fakt, iż Polly przede wszystkim uosabia Wellsa codziennego, marzyciela i romantyka, któremu nigdzie nie udaje się zagrzać miejsca i który ciągle ucieka od samego siebie rojąc o przypiecku w rodzaju Potwell Inn, gdzie można dobrze zjeść, wypić, wyciągnąć się i odetchnąć, nie będąc obarczonym żmudnymi obowiązkami powszedniości.

Na płaszczyźnie literackiej narzucają się pewne paralelizmy i zbieżności sytuacyjne w małej, rzecz jasna, skali, między postacią pana Polly i Don Kichotem, Daudetowskim Tartarinem, Gonczarowowskim Obłomowem czy Joyce’owskim Bloomem – w całej swej karykaturalności jest więc ten pierwszy, podobnie jak reszta wymienionych postaci, niedaleki bohatera tragicznego.

 

 

Strona główna