ZAŁĄCZNIK  54

 

 

 

 

Pierre Teilhard de Chardin, Wybór Pism, W. PAX, Warszawa 1966, s. 86

 

W działaniu przede wszystkim dostępuję stwórczej mocy Boga; łączę się z nią, staję się nie tylko jej narzędziem, lecz żywym przedłużeniem. A ponieważ najbardziej wewnętrznym czynnikiem każdej istoty ludzkiej jest jej wola, łączę się w jakiś sposób swym sercem z sercem samego Boga. Łączność ta trwa nieprzerwanie, gdyż moja aktywność jest nieustanna; ponieważ zaś nie mogę dojść do granicy doskonałości w mej wierności ani do granicy żarliwości mych intencji, pozwala mi ona zbliżać się do Boga coraz bardziej, nieograniczenie.

W zjednoczeniu tym dusza nie zatrzymuje się, aby korzystać z tego, co stworzyła, ani nie traci z pola widzenia materialnego swego działania. Wszakże poślubiła ona twórczy wysiłek. Pożądania sukcesu, jakaś namiętna miłość do mającego się zrodzić dzieła stanowią scalający czynnik naszej wierności, wierności istoty stworzonej. Dlatego nawet szczerość, z jaką podążamy do sukcesu i dla Boga do niego dążymy, zaczyna się przedstawiać jako nowy czynnik – również nieograniczony naszej doskonałej łączności z Wszechmocnym, który nas pobudza do działania. Zjednoczeni najpierw z Bogiem, po prostu we wspólnym sprawowaniu woli, łączymy się z Nim teraz we wspólnym umiłowaniu celu, który ma nas zrodzić; a najcudowniejszą rzeczą jest zachwyt, że osiągnąwszy ten cel jeszcze odnajdujemy w nim Jego Obecność.

 

 

Pierre Teilhard de Chardin, Pisma, t. III - Moja wizja świata, W. PAX, Warszawa 1987, s.447

 

W końcu na dwa miesiące przed śmiercią o. Teilhard rozpoczyna pisanie eseju, który w nim dojrzewał przez pięć lat: „Zdecydowanie zaczynam pracę nad Rzeczywistością Chrystyczną, nie wiedząc jeszcze, w jakiej to będzie tonacji i jaki kształt przybierze (coś pośredniego między Środowiskiem Bożym, Mszą na ołtarzu Ziemi i Sercem materii). Niech się Pani modli, by mi się udało zrobić naprawdę wszystko, na co mnie stać, ażeby nastało «Jego» Królestwo. (list do J. M. Mortier z 9 lutego 1955).

 

 

Strona główna